Add to Technorati Favorites
piątek, 31 sierpnia 2007
Zrób to sam

Pamiętacie "instrukcję prania" od Junyi Wanatabe? Otóż właśnie tak postępowałem ze spodniami z lnu HM, które wtedy kupiłem:-)

do it yourself 1 do it yourself 2 do it yourself 3

Powinienem je jeszcze skrócić co nieco:-) | I should shorten a bit.

Do it yourserf - I was following the Junya Watanabe's "washing instruction":-)

czwartek, 30 sierpnia 2007
Luksus po polsku

Bardzo trafny jest komentarz Krwawego na artykuł w GW, w dyskusji na forum m.moda.

"Luksus po polsku i tekst napisany tak samo po polsku, zgodnie z równaniem: najbardziej luksusowo = najdrozej. ehh... "

Ostatnio ukazały się recenzje w NYT na temat książki dziennikarki Newsweeka Dana Thomas pt. "Deluxe: Luxury Has Lost Its Lustre".

The Devil Sells Prada - Caroline Weber.

"Why is my favorite brand of lipstick more expensive than a nice bottle of Italian wine?"

Druga recenzja jest fajniejsza imo:-).

The Devil Wears Hermès (He Bought It at the Caesars Palace Mall in Las Vegas) - Michiko Kakutani

"Labels, once discreetly stitched into couture clothes, have become logos adorning everything from baseball hats to supersized gold chains. Perfumes, once dreamed up by designers with an idea about a particular scent, are now concocted from briefs written by marketing executives brandishing polls and surveys and sales figures". 

Reakcje na książkę, jak i na przemysł towarów luksusowych można przeczytać na SZ, m.in. że luksus nie jest przywilejem zarezerwowanym wyłącznie dla arystokratów (których zresztą chyba już nie ma).

Niby wiemy, no nie, że:

a. Luksusowe marki oferują towary w coraz to szerszym wachlarzu cenowym. Przez to mamy wrażenie, że luksus staje się bardziej dostępny dla przeciętnego konsumenta,

b. "Made in Italy" oznacza najczęściej w rzeczywistości "Buttons sewn in Italy",

c. Liczy się fachowość, jakość wykonania, szlachetność materiału, pomysłowość designu, eskluzywność (dostępność towarów), oraz to, że dane marki są znane jedynie w wąskim gronie osób.

d. Eskluzywność nie powinna polegać jedynie na wysokiej cenie. Ale również na wyjątkowości desingu, ograniczonej sprzedaży i produkcji.

Widzę jednak pewną sprzeczność. Jasne, że nie protestujemy przeciwko "demokratyzacji luksusu". Z drugiej strony krytykujemy markom, że "rozdrobnia się", "sprzedaje się komercji" itp. itd.

W ogóle nie lubię luksusu. Nie jest w moim stylu - czyli nosząc np. garnitur szyty na miarę za 5 tys. euro, nie byłbym sobą. Nawet gdyby mnie na go stać, byłby poszarpany, poplamiony i marynarka miałaby trzy rękawy:-) Niemniej zjawisko jest dość ciekawe i warte dyskusji.

Na koniec polecam tez artykuł w IHT z 2003 r.

LUXURY IN A COLD CLIMATE: When exclusivity means keeping it small and personal - Rebecca Voight.

"Maybe the best way to talk about luxury is not to talk about it at all, or at least very little".

Jak na ironię losu, omówiona w artykule marka "Goyard" stała się ostatnio bardzo modna, adorowana i ochoczo noszona przez masę gwiazd.

poniedziałek, 27 sierpnia 2007
Warstwy II

Jedna suknia - kilkadziesiąt warstw. Są sklejane.  

JW AW2000 firstview.com

JW AW2000 firstview.com

JW AW2000 firstview.com

JW AW2000 firstview.com

Photo: http://firstview.com

Warstwy

Czyli nakładanie na sobie kilka rzeczy tego samego typu, np. tshirtów, sukienek, marynarek. Ważna jest, moim zdaniem, klarowność zabiegu "warstwowania". Powinnien być prosty, konsekwentny.

CdG AW2000, firstview.com

CdG AW2000 firstview.com

Łączenie warstw zamkiem błyskawicznym. Kopiuję ten pomysł i kiedy noszę dwie koszule, to zapinam w podobny sposób:-) 

CdG AW2000 firstview.com

Comme des Garcons AW 2000

CdG H+ AW2000 firstview.com

CdG H+ AW2000 firstview.com

Comme des Garcons Homme plus AW2000

Zabawa w warstwy. Genialne:-) 

Photos: http://firstview.com

czwartek, 23 sierpnia 2007
Szorty na chłody

Zauważyłem wcześniej u Ann Demeulemeester. A później zobaczyłem u Chrisa z SZ szorty japońskiej marki Julius. U Ann D to "zwykłe" warstwy - krótkie założone na długie.

Ann D. AW2007 men.style.com

Ann D. AW2007 men.style.com

Ann Demeulemeester AW2007. Photo: http://men.style.com/

Tatsuro Horikawa, projektant Julius idzie ciut dalej - do szortów doszył takie prawie kalesony. Jego kolekcje są  troszkę w stylu Ricka Owensa, troszkę pod wpływem L'Maltieri. Prostota + zmarszczenie, wypranie i drapowanie. Bardzo dark.

Click for detail. Click for a bigger picture.

Julius AW2007. Photo: http://www.matou.jp/

Fajnie no nie:-) Można je traktować jako pewną modyfikację wojskowych spodni - tych zwężanych od kolan w dół:-)

wtorek, 21 sierpnia 2007
Paryska parada gejowska cz.I

Gościom z pokazu Number Nine wręczono prośbę o punktualne przybycie na pokaz Ann Demeulemeester, który odbył się następnego dnia. Wtedy w okolicy Sorbona (gdzie Ann pokazała kolekcję męską), przez Blv. Saint-Germain miała przejść parada gejowska. Podobno pracownicy domów mody byli bardzo podnieceni wydarzeniem, hihi. 

The black diva The black diva

Nie wiem gdzie była lepsza prezentacja męskiej mody, na ulicach, czy na wybiegach:-)

Where was better men fashion show, here on the street, or on the catwalk?

The gothic diva Checked

Kratki są fajne:-) | The checks are great:-)

Check

To chyba Bernhard Wilhelm (to takie prawie zawodowa reakcja na ten rodzaj kratek:-) | It's Bernhard Wilhelm's bag, perhaps?  

The ethic blouse

It's a parisien ethnic chic.

The spectators

Po pokazie Ann D. łaziłem wzdłuż tej gigantycznej strumieni ludzi, od początku do końca parady. Wszyscy bawili się wyśmienicie. Dużo osób, zwłaszcza nastolatków przyszło by bawić się w rytm techno (i oglądać dragqueeny). Tuż za paradą szła brygada sprzątająca, tak więc wkróce po imprezie nie zostało już ani śladu. Uczestnicy parady spotkali się wieczorem w Marais, oczywiście.

The guests at Number Nine show were asked to be on time for Ann D. show, which took place next day. That's when the Paris Gay Parade went through Blv. Saint Germain, near Sorbonne, where Ann has choosen to show her SS2008 collection. I have heard that the men part of fashion houses was very delighted and excited about the event:-)

After the show I went though the parade from the begining to the end. It was a great show. A lot of people, especially teenagers came to have some fun. Following the parade went "mechanical cleaning brigade", so that not a sign was left after few minutes. Later in the evening the party moved to Marais.

Paris. 07.2007.
poniedziałek, 20 sierpnia 2007
Tommy willy

WWD.com donosi, że szokująca nagość znów reklamuje męską wodę toaletową Toma Forda. Najbardziej kontrowersyjna wersja reklamy przedstawia butelkę wody wciśniętą między udami modelki. Gazeta napisała, że zaledwie zakrywa intymną część jej ciała.

Wodę produkuje firma Forda o wdzięcznej znazwie "Tom Ford Beauty". Czy powinien zmienić nazwę na TF nudity, TF dirty, albo TF pornography?

Projektant właśnie otworzył ekskluzywny salon z garniturami szytymi na miarę dla bogatych klientów. Czy właśnie dlatego nie reklamował wody na nagim modelu? Wszak ubrania też musi sprzedawać.

środa, 15 sierpnia 2007
Selvage

Selvage (od self - edge) oznacza, że tkanina denim jest wytwarzana na maszynach starego typu (sprzed początku lat 80.). Nitki wątku są zawracane, tworzą więc białe paseczki po obu brzegach materiału. Te białe paseczki, wzdłuż których w przypadku modeli Levis'a, biegnie czerwona nitka, można znaleźć na lewej, zewnętrznej stronie nogawek jeansów.

Red selvage (Levis) 

Foto: http://www.hanon-shop.com/

Selvage od pewnego czasu utożsamiony jest z prawdziwie vintage denim. Oczywiście w grę wchodzi parę innych jeszcze spraw, jak np. krój, gęstość denimu, jakość bawełny, sposób farbowania i prania, typ przędzy, ale generalnie, selvage oznacza cenę jeansów powyżej 200 dolarów.

W Europie wyjątki są dwa: APC New Standard Jeans (niesprany, raw denim) kosztują 110 euro, a S000 Uniqlo (1 pranie) są w cenie 40 funtów.

W Warszawie jakiś dłuższy czas temu zobaczyłem damskie jeansy selvage Levisa w sklepie na Chmielnej. Kosztowały chyba 400, 500 zł. Męskich nie było.

Jeśli dobrze orientuje się, to stosunkowo wysoko ceni się Levisa 501 XX z 1947 r. To model z dużym E na czerwonej metce z tyłu spodni, w dodatku ostatni, gdzie napis był haftowany tylko na jednej stronie metki. Raw denim, czyli niesprany materiał (i b. sztywny) jest równiez pożądany. Nosi się je przez kilka miesięcy bez prania (tzw. łamanie jeansów), by na spodniach stworzyły się niepowtarzalne, własne ślady używania.

Przyznaję, że trochę mi przeszkadza ta autentyczność vintage denim:-) Wolę prosty krój, bez ozdób, i raw denim. Właściwie nie chcę kupić już jeansów, bo mam ich sporo, ale jedną parę selvage, owszem. Chciałem kupić APC jak byłem w lipcu w Paryżu, ale jakoś nie zdążyłem wpaść do ich sklepu, mimo że te spodnie najbardziej mi pasowałyby:-) Zobaczyłem teraz nową ofertę Uniqlo, która brzmi całkiem sensownie.

Uniqlo selvage denim - click for a bigger picture

Foto: http://www.uniqlo.com/jp/stylebook.html#/

Polecam też stronę http://supertalk.superfuture.com/forumdisplay.php?f=15

niedziela, 12 sierpnia 2007
Tranoi Homme SS2008 - Paris

Metallic skulls 0044 stall

Stanowisko japońskiej marki 0044 | The 0044's stall.

Red velvet On the floor

Na targach Tranoi uczestniczą mniejsze marki, które nie stać na pokaz mody, lub osobny showroom. Tutaj można zobaczyć "prawdziwe ubrania", czyli ofertę handlową. Do bardziej interesujących marek należy m.in. 0044, znana z obcisłych jeansów April77; Peachoo + Krejberg oraz Acne, która objęła chyba sponsoring targów.

At Tranoi there are usually smaller brands that neither make fashion show nor have showroom. You can see real clothes here, the clothes that will go to shops. Among more interesting brands this year, there were 0044, Aprill77, Peachoo + Krejberg (they have their own showroom) and Acne, which sponsored the trade.

Paris. 07.2007.

Acne w Tranoi Homme

Acne presentation Acne presentation Acne presentation Acne presentation

Acne - szwedzki kolektyw skupiający grafików, filmowców, ludzi reklamy, kilka lat temu "wydał" jeansy "dla przyjaciół". Były takie jeansy - nie jeansy, bez elementów typowych dla jeansów. Obecnie jeansy Acne to już prawie instytucja, zwłaszcza wśród tzw. fashion forward, zapewnie poprzez wyrafinowany i oszczędny design. To samo się działo, np. z jeansami Helmuta Langa i APC.

Od wiosny tego roku powstała kolekcja ubrań, która ma tę samą "filozofię". Zobaczyłem ją rok temu. Fajne były np. tshirt z zapięciem na guziki (ang. henley) i płaszczyki mac. Troszkę w tej samej lidze co APC, imo.

Mają chyba spory udział w "inwazji" Szwedów na modę:-).

 
1 , 2 , 3